Kocham Peggy Blue
Właśnie trwa „Wiosna teatralna” w Chojnicach. Jedno z przedstawień powstało na podstawie książki E-E. Schmitta „Oskar i Pani Róża” i nosiło tytuł „Żyć, Oskarku”.
Scenariusz przedstawienia siłą rzeczy różni się od oryginału. Dlatego też warto zajrzeć do oryginału. Ta niewielka książeczka Schmitta szybko stała się bestsellerem w całej Europie. Czasami porównywano ją za wydarzenie na miarę "Małego Księcia" A. de Saint-Exupery'ego, ulubionej książki wielu z nas. Swego czasu wokół książki powstało małe zamieszanie. Pojawiły się głosy, że to książka, która zmienia życie. Przeczytała ją ponoć Otylia Jędrzejczak i pod jej wpływem postanowiła oddać swój złoty medal na aukcję, a pieniądze przeznaczyć na dzieci chore na białaczkę. ”Oskar i pani Róża” to książeczka, o małym chłopcu dziesięcioletnim, chorym na białaczkę. W spektaklu i w książce spotykamy go w szpitalu, kiedy wiadomo, że jest chory. W książce, I nikt nie ma odwagi, by mu to powiedzieć, unikają go rodzice, milczy lekarz. Jest tylko jedyna osoba, której Oskar ufa bezgranicznie. Tylko z nią umie rozmawiać o śmierci. Jest to„ciocia” Róża, wolontariuszka, sportsmenka. To ona wymyśliła, by Oskar potraktował każdy dzień z tych, jakie mu pozostały, jak 10 lat życia. To za jej namową zaczyna też pisać listy do „wielce szanownego Pana Boga”. Nie wierzył ani on, ani jego rodzina. I okazuje się, że z każdym dniem Oskar wierzy coraz bardziej i z każdym listem jest również coraz bardziej pogodzony z myślą o śmierci. Dane mu będzie przeżyć 110 lat. W międzyczasie zdąży doświadczyć, czym jest szalona młodość, zdąży dorosnąć, ożenić się, zestarzeć. Jego listy, ciepłe, wzruszające i często komiczne, opowiadają o trudnym dorastaniu, radościach i udrękach każdego etapu życia. Wszystko to z perspektywy doświadczeń dziesięcioletniego chłopca.
”Oskar i Pani Róża” to opowieść filozoficzna i napisana przez filozofa. Napisana w formie listów małego chłopca do „Szanownego Pana Boga. ” I przeplatana dialogami z ciocią Różą. Zwięzła forma, prosty dialog, proste prawdy. Brawo dla tłumacza. Prostota, czasem infantylność sprawiają, że wszystko wydaje się oczywiste i łatwe, zabawne. Mały Książe uczy nas miłości. Oskar uczy nas cierpienia. Z tego powodu czytamy obie książki.
![]() | ||
”Oskar i Pani Róża” to książka piękna, bo napisana prosto. Nie ma umoralnia. Nie ma pustych sloganów i życiowych prawd. Są za to zwyczajne, krótkie stwierdzenia. Nie za dużo. Tak akurat, np. „ codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy” albo …”Najciekawsze pytania wciąż pozostają pytaniami. Kryją w sobie tajemnicę. Do każdej odpowiedzi trzeba dodać być może”. Tylko na nieciekawe pytania można udzielić ostatecznych odpowiedzi”… Nie wiem czy padły one w przedstawieniu, a w książce one są i można do nich wracać. Dlatego warto tę książkę mieć w swojej biblioteczce. Ale warto też pójść na to przedstawienie zabierając ją ze sobą.
W piątkowe upalne popołudnie na spektakl do „chojnickiej wszechnicy” przyszło wiele młodych ludzi. Wybrali on spotkanie z tą formą przekazu oczywistych prawd zamiast spotkania w pubie czy na dyskotece. Brawo dla pomysłodawców.
Eric - Emmanuel Schmitt, „Oskar i Pani Róża, ”Kraków 2005.






