![]() | ||
Pamiątkowa fotografia | ||
Wystąpili podczas niej laureaci IV edycji konkursu „ O srebrny kluczyk”, którymi okazali się :
- Joanna Babiarz z Nowego Sącza -godło „Sara” - I nagroda za wiersz pt.„Kiedy będę
stara”
- Ella Hyciek z Torunia – godło „Pamięć” – wyróżnienie za wiersz pt. „Przystanek –
Życie”
- Kazimierz Burnat z Wrocławia – godło „Jabłoń” – wyróżnienie za wiersz bez tytułu
(„Budujesz teorie...”)
- Kazimierz Rink z Tucholi – godło „ Liwiusz” – wyróżnienie za wiersza pt. „Nikt”
- Krystyna Mazur ze Szczecinka – godło „Ariel” – wyróżnienie za wiersz pt. „Kobieta
w średnim wieku”
Jury przewodniczył Dariusz Tomasz Lebioda z Bydgoszczy, a w jego skład weszli ponadto: Andrzej Baszkowski z Bydgoszczy i Wiesław Ciesielski z Słupska. W sali bruskiego MDK odbył się również koncert poezji śpiewanej w wykonaniu Tadeusza Kolańczyka z Głogowa oraz występ dziecięcego zespołu tanecznego z Brus.Warsztaty poetyckie odbywały się w czwartek i w sobotę, a prowadził je Dariusz T. Lebioda. Wygłosił on także wykład na temat współczesnej poezji w Polsce i na świecie. Nieodłączny element Spotkań stanowiły dyskusje, indywidualne konsultacje twórcze oraz rozmowy do świtu. Nie zabrakło nawet wieczorami zabaw przy muzyce w świetlicy LKS. Także i w tym roku uczestnicy OSP mogli wysłuchać recitalu Ryszarda Stopy, który - tak jak rok wcześniej - zebrał gromkie brawa za wykonanie utworów z dwóch swoich płyt („Szafa” i „ Ślad Stopy”).
Organizatorzy przygotowali także niespodziankę dla gości – wyjazd do Widna, gdzie zaserwowano wszystkim pyszny wiejski chleb ze smalcem i smakowitą kaszankę. Niestety, trzeba było zrezygnować z zaplanowanego tam ogniska, ponieważ lunął deszcz i impreza w plenerze musiała się ograniczyć do nasycenia żołądków. Przed wypadem do Widna poeci gościli przez godziną w ogrodzie ludowego rzeźbiarza z Brus, pana Józefa Chełmowskiego i mogli podziwiać jego prace.
W tym miejscu raz jeszcze w imieniu organizatorów wszystkich edycji OSP chcę podziękować za pomoc, wsparcie i życzliwość tym wszystkim, których już wyżej wymieniałam, a także panu Zbigniewowi Buławie i tym wszystkim osobom, które wolały pozostać anonimowe. Bez nich ta niewątpliwie potrzebna i owocna inicjatywa nie miałaby szans zaistnieć i zyskać takiego zainteresowania wśród poetów z całej Polski. A że przynosi ona korzyści także samym organizatorom, czyli członkom chojnickiej grupy poetyckiej „NA OŚCIEŻ” ( a tym samym także kulturze regionu), można się przekonać zapoznając się z osiągnięciami poszczególnych poetów, które stają się coraz bardziej znaczące.
Łucja Gocek






